[Mateusz i Monique wyjechali. Jack wyjechał do Brukseli. Parę spraw do załatwienia. Nawet nie wiedział jak bardzo ta wizyta zmieni sytuacje. Nie wiedział że spojrzy na to inaczej.] Zadzwonił budzik. Pora wstać. Musze pobiegać. Nie mogę przecież pozwolić aby dopadło mnie odrętwienie. Jogging dobrze mi zrobi. Biegł tą samą trasą co zwykle. Ale czuł się zupełnie inaczej. Czuł na sobie czyjś wzrok. Było to dla niego dziwne. Pora była wczesna. Ledwo świtało. Biegł dalej ale wrażenie ze ktoś go obserwuje [...]