[Biuro Departamentu informacyjnego]
Dyrektor zwariował! Zabił szefa technicznego i nie dość że się tym szczyci to jeszcze odgraża się nam wszystkim!- pomyślał Greg Daven, szef departamentu informacji- nie podoba mi się kierunek zmian. Nasza skuteczność polegała na cichym opleceniu mackami najistotniejszych punktów na świecie, a nie na zabawach rodem z kiepskich kreskówek. Motto SuperSłużby zawsze brzmiało:”Cicho, Ciemno, Skutecznie” a ten prezesowaty dupek nagle chce oznajmić światu że większość rządów to jego marionetki, że fikcją jest niezawisłość całych państw. Ja do tego ręki nie przyłożę. Ale trzeba milczeć gdyż nie chce podzielić losu technicznego. Muszę sięgnąć po dezinformacje. W końcu to mój wydział dostarcza informacje. Trzeba w końcu też wyjaśnić sprawę listów. Ale Dyrektor nadal nie będzie wiedział nic. Dobrze, że Essi wyszła ze szpitala. Będę mógł znów rzucić ją do akcji. Była bliska odkrycia prawdy o Sicińskim. Ale szok i sprytna kombinacja chemii spowodowała że musiałem córkę uczyć raz jeszcze. Teraz jest jeszcze lepsza. Piękniejsza. Wraca. I nie da się powstrzymać. Moja Śliczna…



Brak komentarzy.