Archiwa: Czerwiec2009

  • XVII – Bruksela

    [Mateusz i Monique wyjechali. Jack wyjechał do Brukseli. Parę spraw do załatwienia. Nawet nie wiedział jak bardzo ta wizyta zmieni sytuacje. Nie wiedział że spojrzy na to inaczej.] Zadzwonił budzik. Pora wstać. Musze pobiegać. Nie mogę przecież pozwolić aby dopadło mnie odrętwienie. Jogging dobrze mi zrobi. Biegł tą samą trasą co zwykle. Ale czuł się zupełnie inaczej. Czuł na sobie czyjś wzrok. Było to dla niego dziwne. Pora była wczesna. Ledwo świtało. Biegł dalej ale wrażenie ze ktoś go obserwuje [...]

  • Wielki dzień nastał!

    Skasowałem konto na naszej klasie. Miałem taki kaprys, Amen. Kto chcę pooglądać moje Ja w portalu społecznościowym z prawdziwego zdarzenia to zapraszam na facebooka. Od niedawna można mnie tam znaleźć

  • Iluzji słodki smak, a miłości prawdziwa moc

    Dziś jest dzień pierwszy Spotkałem magika. Otworzył mi wrota do innego świata. I zniknął wraz z drzewem co za nim istniało. Dziś jest dzień drugi. Spotkałem Księżną. Policzki miała perłowe a skórę różaną. W jej oczach zobaczyłem radość Dziś jest dzień trzeci Zabrano mi miłość. Jutro będzie dzień czwarty Uciekłem przed smutkiem w świat szeroki. Pragnąłem zgłębić tajemnice największe. Znalazłem je wszystkie. Prawie. Gdyż Serce me nadal jest tajemne. Jutro będzie dzień piąty Znalazłem miasto. Minęło wiele lat zanim tu [...]

  • XVI – Ostatni LOT Hiszpana

    Niedługo wyjeżdżają z Bratysławy. Mick i Jack siedzą w bardzo przytulnej knajpce na starówce. Mat i Monique postanowili spędzić ten wieczór sam na sam w hotelu.] -Nie wiesz czemu nasz akustyk i pani informatyk zaszyli się w hotelu? -Jack to ty znasz ich dłużej ode mnie. Z tego co Mateusz mówił to mają jakąś rocznice. Ale jaką to zabij mnie a nie wiem. Ślubu na pewno nie, bo przecież pobrali się 17 marca a mamy środek maja. Diabeł wie, co [...]

  • XV Zgon Pierwszej z Czworga

    [Poranek. Początek dnia i koniec koszmaru. Ranek zawsze dawał mu nadzieje bo cieszyło go ze jeszcze żyje.] Zostało nam niedużo czasu na zabicie kierownictwa Plugiathu i dokończenie roboty. Kobieta i 3 mężczyzn. Zawsze mnie zastanawiało czy zdradzana kobieta jest zdolna do zabicia zdradzającego. Kiedyś budząc się w jakimś podrzędnym hoteliku na przedmieściach Caracas wziąłem do reki gazetę. Kobieta zmasakrowała męża nakrywając go na zdradzie – krzyczał nagłówek z pierwszej strony. Da się. W sumie ludzkim jest nienawidzić. Pewnie domyślacie się [...]