Archiwa: Maj2009

  • Shape of my hearth

    Przed chwilą skończyłem oglądać Leona Zawodowca. Dziwnym może się wydać ze jeszcze go nie widziałem. Jak się okazało mam pewne braki. Masa rzeczy wydarzyła się ostatnimi czasy. Jednak to nie one skłoniły mnie do pisania. To właśnie Leon. A dokładnie Sting śpiewający w zakończeniu „Shape of My Hearth” Jak wiele można zrobić dla miłości? I jak bardzo można dać się zaślepić? I czym tak naprawdę jest śmierć dla miłości? Końcem czy początkiem wieczności? Jeśli Końcem to śmierć jest wroga miłości, [...]