Kiedyś pośród mroku, w pół pijackim amoku kroczyłem po drodze do raju. Zapomniana szutrówka pomiędzy punktem a, a punktem b. Bywałem trzeźwy idąc nią. Zdarzało się Lecz tamtej nocy w amoku szczęśliwym szedłem bo zwyciężyłem. Pokonałem zło które mąciło mą krew i zabijało dusze. Albowiem wygasł zły ogień co dokuczał tak! I powstał blues o 2 nad ranem. Blues o tawernie pod porzuconym marynarzem. Szedłem po drodze do raju, pomiędzy punktem a gdzie mieszkał sen a punktem b gdzie nie [...]
Dawno nie przelewałem w eter swoich myśli. wytłumiłem swój emocjonalny ekstrawertyzm. lecz muzyka którą usłyszałem spowodowała że coś we mnie pękło. zmusiło mnie to tego aby wyjść. So… Graj muzyko i niech dzwony piekielne gromem swym burza noc. Miłość. Czy to ma sens? Czy coś znaczy? To chaos, nic. a jednocześnie nić. Bytu nić i istnienia. z jednej strony zniewala, z drugiej pozwala żyć. Ostatnio nie chce być. Nie chce istnieć, trwać, żyć. chce doświadczyć eksplozji. Wznieść się ponad wszystko [...]
Kiedy odejdę nie chce abyś płakała, bo nie wart bylem choć pół łzy. Kiedy odejdę, nie będzie już my, będę tylko ja i będziesz tylko ty. Kiedy odejdę, nie będziemy przyjaciółmi, bo jak to tak żeby zdrajca miał przebaczone winy swe? Kiedy odejdę, wino nie zmieni się w krew, a nasze serca nie będzie łączyć więź. Nie zapłonie ogień co spopielał nas nie raz. I nie będzie nas… Nie pytaj dlaczego tak jest. Odejdę bo tak będzie dla nas lepiej. [...]
Ku pamięci Karoliny Woźnicy
Wyczyściliśmy pierwsze dwie kondygnacje. Standardowo poszło. Najpierw granat fosforowy potem wjazd na drzwiach. Rozwalenie wszystkiego co się rusza i jazda dalej. Nie myślałem ze sam Plugiath ułatwi nam zadanie. Wygłuszyli budynek. Póki my nie wywalimy ścian póty mamy spokój. Policja zresztą tak się boi że z posterunku dupska nie ruszy. Na 3 kondygnacji przy sektorze prowadzącym do wind dostrzegliśmy czujki pir sprzężone z karabinami maszynowymi. Z załomu rzuciłem 3 flary i czekałem aż karabiny się zająkną. Głupia technika. Nie ma [...]